Przyszły Biegaczu! Masz dwie nogi, parę płuc i chcesz biegać, kupiłeś buty, ciuchy, zegarek, jesteś zdeterminowany, masz cel, koledzy z pracy biegają, sąsiad ma kolekcję medali, to i Ty zostaniesz maratończykiem! Takich historii jest mnóstwo, ale Ty jesteś tylko jeden. I każdy człowiek to oddzielna istota, która czuje inaczej. Dlatego też, kiedy zaczynasz , nie patrz na innych – jak szybko biegają, jak szybko pokonują kolejne bariery. Dostosuj swoje tempo (zmian) do siebie, bo to Ty jesteś najważniejszy!*

Wiadomo od wieków, że ilu ludzi, tyle opinii. Z biegaczami jest podobnie. Ilu biegaczy, tyle historii, pomysłów na trening, dietę, itd. Może nawet więcej, bo każdy zna przynajmniej jednego innego biegacza i jego sposobami również się dzieli. Mało który człowiek ma tyle rad i pomysłów na wszystko, co biegacz. To i dobrze, i źle. Dobrze, bo można zawsze wybrać coś dla siebie. Źle, bo to, co jest dobre dla kogoś, nie musi być dobre dla nas. Ale są pewne uniwersalne rady dla każdego, kto zaczyna. A potem? Spokojnie, najpierw zacznijcie. Cierpliwość i pokora to naprawdę doskonali doradcy biegacza.

 

1. Sprawdź swój stan zdrowia

Nadal mało osób o tym mówi i mało trenerów wymaga wykonania badań przed rozpoczęciem pracy z zawodnikiem, najczęściej ograniczają się (a i to nie zawsze) do podpisania oświadczenia, że wszystko robimy na własną odpowiedzialność. Ja polecam zarówno sprawdzenie stanu zdrowia na początku przygody z bieganiem (czy jakimkolwiek innym sportem), jak i regularną jego kontrolę. Wizyta u kardiologa i fizjoterapeuty, EKG, badania krwi i moczu, wizyta u fizjoterapeuty to podstawa.

Może tak się zdarzyć, że gdy już będziecie biegać, szczególnie zimą, wcześnie rano przed pracą, po ciemku, ktoś Wam zasugeruje wizytę u psychiatry, ale nie bierzcie sobie tego do serca.

 

2. Zanim zaczniesz biegać, naucz się chodzić

Wielu trenerów zaleca początkującym, by przygodę z bieganiem zaczynać od intensywnego marszu i łączenia go stopniowo z truchtem. I to jest dobra rada. Ale…

Przeczytaj również  Mapa i kompas przydają się nie tylko w biegach na orientację - o nawigacji w terenie.

No właśnie. Jeśli ktoś regularnie jeździ na rowerze lub co tydzień gra w piłkę z kumplami na hali albo robi jeszcze coś innego, to najprawdopodobniej etap marszu może pominąć i przejść od razu do truchtania lub biegania z planem dla początkujących. Początkujących, ponieważ bieganie to jednak nie to samo co gra w kometkę i nasze ciało zachowuje się wtedy nieco inaczej.

 

3. Nie spiesz się

Wielu osobom bieganie na początku dodaje skrzydeł. To oczywiście sprawka adrenaliny, endorfin i serotoniny, których nagle dostajemy tak wiele, że ogarnia nas szaleństwo. Uwaga! To zazwyczaj pułapka. Nauczcie się biegać w tempie konwersacyjnym, komfortowym przez 15–30 minut, z czasem godzinę. W tej pasji chodzi o długotrwałą relację, a nie zrywy zakończone szybkim rozstaniem.

 

4. Biegaj tam, gdzie będzie Ci to sprawiać przyjemność

W życiu otaczasz się i spędzasz swój wolny czas z ludźmi, których lubisz, w miejscach i otoczeniu, które są dla Ciebie przyjazne i sprawiają frajdę. Tak samo wybierz miejsce, gdzie będziesz biegać, przynajmniej na początku. Niech Twoje otoczenie podczas treningów również będzie przyjazne. Nieważne, czy to las, fragment dzielnicy, czy park. Ważne, żeby bieganie tam sprawiało Ci frajdę.

Kiedyś poznałem kogoś, kto w Nowym Jorku, zamiast biegać rano po Central Parku, robi rano stałą trasę po ulicach, bo nic go tak nie cieszy jak pozdrawiający go sklepikarze, piekarze i sąsiedzi, którzy właśnie otwierają swoje przybytki. Sto metrów od jego mieszkania znajdują się warzywniak i piekarnia. Nawet się nie zatrzymuje, tylko chwyta w biegu naszykowane dla niego przez właścicieli pomarańcze i bajgle na śniadanie po porannym treningu.

 

5. Nie pracuj, nie martw i nie nudź się. Znajdź towarzystwo

Staraj się w trakcie biegania nie myśleć o pracy, o rzeczach przykrych czy nudzić się. Skoro bieganie ma nie tylko poprawić Twoją kondycję, ale także sprawić, że będzie Ci się lepiej żyło, to niech ten proces przebiega w spokoju i niech będzie przyjemnie.

Przeczytaj również  Co Ci się przyda na kempingu - poradnik

Dobrym pomysłem jest znalezienie towarzystwa do wspólnego biegania. Może to być inny człowiek, ale może też być muzyka lub audiobook. Niektórzy lubią samotność, inni potrzebują towarzystwa. Jedni lubią słuchać radia, inni muzyki motywującej lub treningowej. Inni wolą posłuchać książki lub uczyć się języka. Wszystko, co Ci pasuje, jest dobre. Pod jednym warunkiem. Ma Ci to sprawiać przyjemność.

 

6. Plan treningowy

Tych są tysiące. Który wybrać? Który jest najlepszy? Który dobry dla mnie? Oczywiście te wszystkie pytania powtarzają się wielokrotnie w rozmowach z początkującymi biegaczami. Choć sam jestem zdania, że do większości kwestii związanych z życiem człowieka należy podchodzić indywidualnie, , to w tym przypadku uważam, że początkujący biegacz może stosować się do ogólnych wytycznych dla osób na jego poziomie, które można znaleźć w większości planów treningowych.

 

 

7. A może jakaś grupa biegowa?

Dobrym rozwiązaniem mogą być liczne już grupy biegowe czy kluby biegacza. Formalne, nieformalne, dla początkujących, dla zaawansowanych, bezpłatne, płatne, do wyboru, do koloru. Plusem jest to, że zazwyczaj prowadzą je doświadczeni biegacze lub trenerzy. Minusem to, że zazwyczaj trzeba równać do grupy. Choć już sama przynależność jest motywująca, a co dopiero wsparcie innych biegaczy.

 

8. Zapisz się na jakiś bieg

Jakikolwiek. Charytatywny, komercyjny, społeczny, w dzielnicy, jakikolwiek. Po prostu zapisz się na jakiś bieg. Krótki, z dużym limitem czasu, pozwalającym zmieścić się w nim i zdobyć medal marszobiegiem. Zapisz się. Biegaczu, nawet jeśli nie jesteś przekonany do takiego rodzaju realizowania się, to zapisz się i wystartuj. Choć raz odbierz pakiet startowy, choć raz stań na starcie z numerem na piersi, choć raz przekrocz linię mety i odbierz medal.

 

9. Kiedy biegać?

Zastanów się, kiedy realnie możesz biegać regularnie. Przed pracą, po pracy, rano, w południe, wieczorem, itd. Dobrze jest mieć określoną stałą porę na bieganie. To czas tylko dla Ciebie i jest co najmniej tak samo ważny, jak wszystkie inne zajęcia w ciągu dnia.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport - Patryk Kopeć: Badminton to najszybszy sport rakietowy świata

A może nawet ważniejszy? Dla wielu osób bieganie czy jakakolwiek inna forma aktywności albo „czas dla siebie” to najlepszy lek na stres, zmęczenie i inne bolączki cywilizacyjne. Pomyśl o tym.

 

10. Nie zapominaj o motywacji

Może zdarzyć się, że Twój entuzjazm będzie jak sinusoida. To normalne. Ważne jest, żeby nie poddawać się przy pierwszych oznakach opadania krzywej. Żeby znaleźć sobie coś, co będzie Cię motywować w tych trudnych chwilach. Jednych motywuje wyznaczony cel, innych towarzystwo, przynależność do grupy, itd.

Są i tacy, którzy nie potrzebują motywacji. Po prostu „tak trzeba” i już.

I jeszcze coś…

Bieganie jest jak człowiek. Proste, ale potrafi być skomplikowane. Można je brać na żarty, ale można i na serio. W bieganiu, podobnie jak w życiu, najlepszy może okazać się złoty środek. Ale nie musi. Jeśli okaże się, że wciąga Cię pogoń za kolejną życiówką, że nie potrafisz doczekać się kolejnego startu, to wiele aspektów dotyczących przygotowania, treningu czy wyposażenia trzeba będzie przemyśleć raz jeszcze. Ale tak to już jest, że im dalej w las…

 

Bieganie to najbardziej uniwersalna i najprostsza forma aktywności fizycznej. To sport, który nie tylko wzmacnia nasze ciało, poprawia kondycję, ale najskuteczniej ze wszystkich innych form ruchu potrafi rozładować stres. Bieganie to pasja, która pozwala nie tylko zadbać o organizm i głowę, lecz także daje nowe doświadczenia, przyjaciół, pozwala dobrze organizować czas. Dla mnie bieganie na początku było remedium na stres związany z chorobą i sposobem na rekonwalescencję. Dzisiaj bez wahania i cienia wątpliwości mogę powiedzieć, że zmieniło moje życie. In plus.

 

*Drogie Panie, poprzez formę gramatyczną zwracam się do panów, bo przecież Wy to wszystko już wiecie!

 

Zapisz się do naszego newslettera

Komentarze

komentarzy