Na rowerze jeździć potrafi każdy lub prawie każdy. Ale jak należy się na nim zachowywać w trakcie jazdy? Jechać ulicą, ścieżką rowerową czy chodnikiem? Jak radzić sobie z intruzami na ścieżkach? Co na to przepisy? Czym jest rowerowy bon ton? Czy każdy z nas wie, jak poradzić sobie w mieście i poza nim, jak nie irytować innych użytkowników?

Przepisy kodeksu drogowego to jedno. Zasady bezpieczeństwa to drugie. A rowerowy bon ton to trzecie. Te trzy obszary przenikają się i uzupełniają. Ustawodawca reguluje zarówno zasady, jak i sposób poruszania się rowerzystów i kolarzy po drogach publicznych, jednocześnie określając minimum bezpieczeństwa, które każdy z uczestników musi spełniać. Niestety, jak to często bywa, kodeks nie wyczerpuje tematu ani w kwestiach bezpieczeństwa, ani dobrych praktyk ułatwiających życie użytkownikom dwóch kółek.

Oto najważniejsze kwestie, o których powinniśmy pamiętać (w przypadkowej kolejności):


1. Zasada ograniczonego zaufania

Nie ma znaczenia, czy jesteś pieszym, kierowcą, rowerzystą czy motocyklistą. Każdy uczestnik ruchu drogowego, każda osoba poruszająca się po drogach publicznych lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie powinna pamiętać o tej zasadzie. Przede wszystkim myśl: nie tylko o sobie, lecz także o innych!

 

2. Ruch prawostronny

Na początek warto przypomnieć kilka prawd, które wydają się być oczywiste. Obserwacja naszych ulic wskazuje jednak, że nie dla wszystkich. Po pierwsze, w naszym kraju obowiązuje ruch prawostronny. Oznacza to, że również jadąc po drodze dla rowerów poruszamy się prawą stroną! Prawą stroną, czyli możliwie blisko jej krawędzi. „Możliwie blisko”, czyli w pewnej odległości – takiej, która pozwoli nam bezpiecznie ominąć dziury, wystające studzienki czy inne przeszkody.

 

3. Czerwone znaczy STOP

Czerwone światło na skrzyżowaniu oznacza, że musimy się zatrzymać! To, że nie mamy z tyłu rejestracji i wydaje nam się, że nikt nas nie złapie, nie oznacza, że możemy przejeżdżać przez skrzyżowania na czerwonym świetle!

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport - Maciej Hołub: 5-6 treningów w tygodniu to była zaledwie zabawa

 

4. Drogi dla rowerów

Korzystaj ze ścieżek i ulic. Unikaj chodnika. Nie jedź po pasach dla pieszych. To nie tylko kwestia przepisów, które dość precyzyjnie określają nasze miejsce w szeregu, ale także unikania zagrożeń, niepotrzebnych sytuacji konfliktowych i wzajemnej niechęci, a czasem nawet agresji między pieszymi i rowerzystami. Przepisy jasno mówią, że z potocznie nazywanej „ścieżką rowerową” drogi dla rowerów, czyli DDR lub CPR (ciągu pieszo-rowerowego) jesteśmy zobowiązani korzystać, gdy są one wyznaczone dla kierunku, w którym się poruszamy lub w który zamierzamy skręcić. Warto zwrócić uwagę na to, że coraz więcej DDR jest jednokierunkowych! W takim przypadku słowo „kierunek” jest kluczowe: nie jedziemy w takim przypadku pod prąd, lecz jezdnią, w odpowiednim kierunku!

Generalna zasada jest taka: chodnik jest dla pieszych! Na rowerze możemy poruszać się nim zaledwie w kilku – wyjątkowych – przypadkach:

  • opiekujemy się jadącym na rowerze dzieckiem, które ma mniej niż 10 lat,
  • podczas złej pogody (śnieg, ulewa, gołoledź, bardzo silny wiatr czy mgła),
  • są spełnione jednocześnie takie trzy warunki: chodnik ma co najmniej 2 m szerokości, na jezdni dozwolony jest ruch szybszy niż 50 km/h oraz nie ma drogi dla rowerów,
  • przed chodnikiem ustawiono kombinację znaku C16 (droga dla pieszych) uzupełnionego o tabliczkę T22 (nie dotyczy rowerów). To jednak sytuacja bardzo rzadko spotykana.

 

5. Sygnalizacja, czyli rowerowy kierunkowskaz

Daj znać innym, co zamierzasz zrobić. Chcesz zmienić pas lub skręcić, zasygnalizuj to: wystaw rękę, wskazując kierunek. To bardzo ważne, również, gdy jedziesz drogą dla rowerów! I pamiętaj, aby zrobić to odpowiednio wcześniej, aby dać innym czas na reakcję.

 

6. Nie lubisz, gdy ktoś zagradza Ci drogę?

Nie tarasuj jej samemu! Nie blokuj ani ulicy, ani ścieżki, a tym bardziej chodnika. Jeśli musisz zatrzymać się, zrób to na skraju DDR! A jeśli to Ty chcesz przejechać lub ktoś stoi na Twojej drodze: użyj dzwonka!

Przeczytaj również  Siedem najbardziej przereklamowanych produktów żywieniowych rekomendowanych sportowcom

 

7. Patrz gdzie jedziesz

Skoncentruj się na jeździe. Jedziesz ze słuchawkami w uszach? Nie rób tego! Jazda z muzyką jest na pewno przyjemna, ale z wielu względów może być bardzo niebezpieczna. Nie jest to zabronione, ale w mojej ocenie znacząco wpływa na nasze bezpieczeństwo. Po prostu dobrze jest słyszeć, co dzieje się wokół nas.

Z kolei rozmowa przez telefon jest dozwolona wyłącznie przez zestaw słuchawkowy.

Przepisy nie mówią nic na temat robienia sobie selfie czy kręcenia filmików telefonem w czasie jazdy. Ale to nie oznacza, że powinniśmy to robić! Nie baw się telefonem w trakcie jazdy. W ten sposób stwarzasz zagrożenie nie tylko dla siebie, lecz także dla innych. Przede wszystkim patrz, dokąd jedziesz, a nie w telefon! Stara zasada mówi, że jedziesz tam, gdzie patrzysz!

 

Katalog rowery


8. Lepiej widoczny, widocznie lepszy


Zadbaj o swoje bezpieczeństwo.
Załóż kask, po zmroku kamizelkę lub pas z odblaskami. Zadbaj o skuteczne oświetlenie i sprawne hamulce, zostaw z prawej strony miejsce „dla psa”, czyli trochę miejsca na wszelki wypadek, nie wstydź się dzwonka. Pozwól innym się zobaczyć i usłyszeć.

 

9. Kontakt z innymi 

Zadbaj o relacje z innymi. Jest takie powiedzenie, że kierowca to nie wróg, to dziecko. Nawiąż kontakt wzrokowy z kierowcami, innymi rowerzystami, a nawet pieszymi. Choćby po to, żebyście mieli świadomość swojej obecności. A to już bardzo dużo!

 

10. Bądź świadomy

Znaj przepisy. Bądź świadomy. Wiedza na temat przepisów to nie tylko argument w dyskusji z kierowcą, pieszym czy policjantem. To przede wszystkim świadomość zagadnień związanych z poruszaniem się rowerem.

Dzisiaj rowerem porusza się wiele osób. Dojeżdżamy rowerem do pracy lub szkoły, przemieszczamy się między punktami A i B, jeździmy na wycieczki do parków i poza miasto, trenujemy do zawodów rowerowych czy triatlonowych. Rowery są wszędzie, zarówno w mieście, jak i poza nim. Życzyłbym sobie, by wszyscy użytkownicy dróg współegzystowali w atmosferze wzajemnego zrozumienia i sympatii. Niestety, nie zawsze tak jest. Jako rowerzyści i kolarze zróbmy wszystko, by zmienić ten stan rzeczy.

Przeczytaj również  Witaj szkoło, ale czy na pewno?

Myślmy o sobie nawzajem, szanujmy się i uśmiechajmy się do siebie!

Komentarze

komentarzy