Pierwsze imprezy biegowe w 2017 roku już za nami, ale dla wielu z nas sezon biegowy zacznie się w marcu lub na przełomie marca i kwietnia. Ci, którzy zamierzają rozpocząć swoją przygodę z bieganiem, mierzą się z kilkoma ważnymi wyborami. Jakie  buty do biegania wybrać? W co się ubrać? Czy potrzebuję tych wszystkich gadżetów, których pełno w sklepach, Internecie i gazetach biegowych? No i wreszcie, według którego planu trenować? Postaram się odpowiedzieć na kilka najważniejszych pytań co do doboru obuwia, odzieży, akcesoriów i oczywiście samego treningu. Zaczynamy od butów…

Na co zwrócić uwagę przy zakupie nowego butów do biegania?

Nie tylko ci, którzy zaczynają biegać, lecz także wszyscy biegający co jakiś czas muszą kupić nową lub kolejną parę butów. Jedni stawiają wciąż ten sam model i jego kolejne wersje, inni co jakiś czas próbują nowych rozwiązań, ale największy dylemat mają zazwyczaj początkujący. Jakiej firmy buty wybrać? Który model? Na co zwrócić uwagę? Czasem jeszcze doradcą jest estetyka i zdarza się, że o wyborze decyduje kolor. Dzisiaj powiem Wam, na co ja na bazie moich wieloletnich doświadczeń zwróciłbym uwagę.

1. Zmiany, zmiany, zmiany

Na przestrzeni lat buty do biegania bardzo się zmieniły. Gdybyśmy porównali te sprzed pięciu, piętnastu czy trzydziestu lat z obecnymi modelami, to różnice widać gołym okiem. Kształt, podeszwa, bieżnik czy nawet stylistyka. Wraz z ogromnym postępem technologicznym przez lata zmieniały się materiały, kleje, a także moda. Obecnie jesteśmy też bogatsi o nowe badania naukowe, obserwacje, rozmowy z biegaczami, fizjoterapeutami i lekarzami. Każdy ma również własne doświadczenia z obuwiem. Sam pokonałem tysiące kilometrów, zdarłem kilkanaście par butów i, jak łatwo można się domyślić, przez ten czas zmieniłem także kryteria ich doboru.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport – Wojtek Ryczer: Testy Wannabe

 

2. Przeznaczenie

Kolejnym kryterium powinno być przeznaczenie butów biegowych. Inne są nam potrzebne do treningu, inne do startów, inne do biegania po bieżni mechanicznej, inne po asfalcie, inne do biegów krótkich, a inne do długich, z kolei jeszcze inne do biegania w terenie, po górach, czy triatlonu. Obecnie każdy producent ma w swojej ofercie całą gamę obuwia. Ale prawie każda marka ma swoje korzenie lub stawia większy nacisk na konkretny typ butów. Dlatego większość biegaczy przy decyzji kieruje się właśnie tym kryterium. Warto na to zwrócić uwagę.

 

3. Filozofia podeszwy

W większości sklepów specjalistycznych sprzedawca lub doradca na początek zaproponuje Wam test na bieżni – wideoanalizę Waszego biegu, by określić, czy jesteście supinatorem, pronatorem, czy może stawiacie stopę w sposób neutralny. Stop! Na bazie moich doświadczeń uważam, że to nie ma znaczenia. Co więcej, a przychyla się do mojej opinii wielu znanych mi fizjoterapeutów oraz biegaczy, może to przysporzyć więcej szkody niż pożytku. Dlaczego? Na czym polega różnica w rodzaju podeszwy? Każdy stawia stopę inaczej. Każdy ma inne stopy. Nawet u konkretnej osoby stopy różnią się między sobą, często stawiamy każdą nogę w inny sposób. Żadna para butów kupionych w sklepie nigdy nie będzie idealnie dopasowana do każdego biegacza, a tym bardziej każdej stopy z osobna.

Na co dzień chodzimy w butach neutralnych. Dlaczego więc nagle narażać nogi na taką rewolucję? Na zmianę funkcjonowania układu ruchu? To wpływa przecież nie tylko na same stopy i ścięgna Achillesa. Odkąd producenci obuwia proponują buty ze wsparciem właściwym dla każdego? Oczywiście tak nie jest. Jestem pronatorem, ale od kiedy zacząłem biegać w butach neutralnych, opuściły mnie wszelkie dolegliwości, kontuzje, a i biegam dużo swobodniej. Także szybciej. Co mają więc zrobić ci, którzy naprawdę potrzebują tego wsparcia? Po pierwsze, skonsultować się ze specjalistą w tej dziedzinie, najlepiej (biegającym) fizjoterapeutą lub ortopedą i, jeśli zachodzi konieczność dodatkowego wsparcia czy korekty, wykonać spersonalizowane wkładki na zamówienie! I włożyć je do butów. Neutralnych.

Przeczytaj również  Jak przygotować rower do sezonu? Zobacz 9 punktów, krok po kroku

 

4. Wygoda to fason i rozmiar

Wybierzcie dobre buty do biegania, w których będzie Wam najwygodniej. Przede wszystkim pamiętajcie o dodatkowej przestrzeni na palce, o tym, by obuwie było dobre na szerokość i w podbiciu. O tym, by przed zakupem zawiązać je na kilka sposobów i sprawdzić, czy stopa będzie się w butach przesuwać, czy nie. Ważne też, by żaden element buta nie tylko nie uciskał, lecz także nie ocierał się o jakikolwiek element stopy, palców, pięty, podbicia. But ma być wygodny pod każdym względem i tu nie ma miejsca na żaden kompromis! Jeśli poczujecie się w butach jak w kapciach, to znaczy, że to właśnie ten model. Koniec i kropka.

 

 

5. Skarpety sportowe są równie ważne

Wyborowi butów powinien towarzyszyć dobór skarpet sportowych. W mojej ocenie to niesamowicie ważna rzecz i nie można tego rozdzielać. Skarpetki mają być nie tylko wygodne (i podobać się nam), lecz także lub przede wszystkim spełniać dobrze swoje funkcje. Wiele osób narzeka, że już na dystansie półmaratonu potrafią dorobić się otarć czy odcisków. A co powiecie na Bieg Rzeźnika? 79 kilometrów po górach, cały czas w dół lub górę, kilkanaście godzin, zmienne warunki atmosferyczne, jedna para butów, jeden rodzaj skarpet sportowych i żadnego bąbla, otarcia, odcisku, nic. Dlaczego? Dobrze dobrane buty, odpowiednio zawiązane, a noga w dobrej skarpecie. Ot, i cała tajemnica. Do biegania ultra, gdy już przetestuję konkretne skarpetki, to kupuję ich dwie lub trzy pary, by nie ryzykować zmiany ich rodzaju w trakcie wyścigu

 

6. Moda też ma znaczenie

Styl i kolorystyka butów do biegania są dla wielu osób bardzo ważne. I nieprawdą jest, że tylko dla kobiet. To stereotyp, który już dawno nie jest prawdziwy. Producenci prześcigają się w pomysłach, by zaspokoić najróżniejsze gusta. Większość firm ma własne działy zajmujące się designem, a także korzysta z zewnętrznych konsultantów w tej materii. Do tego dochodzą jeszcze wersje specjalne, czyli limited edition. Okazją może być rocznica powstania firmy, kolejna wersja danego modelu czy konkretne imprezy biegowe, zazwyczaj duże maratony, które są sponsorowane przez danego producenta. I dobrze. Wyglądajmy dobrze, podobajmy się sobie, również w butach do biegania. Ale najpierw wybierajmy obuwie wygodne, komfortowe i właściwe, a dopiero na końcu kolor.

Przeczytaj również  Mapa i kompas przydają się nie tylko w biegach na orientację - o nawigacji w terenie.

 

7. Szafa sportowca

Jest jeszcze coś, o czym uczciwie trzeba powiedzieć. Jedna para butów to dopiero początek. Jeśli wkręcicie się w bieganie, to im dalej w las, tym tych par więcej. Nawet jeśli biegacie tylko po asfalcie lub tylko po górach, tylko krótkie dystanse lub tylko ultra, czy jesteście triatlonistami, to… Buty treningowe, startowe, do szybkiego biegania, do długich wybiegań i nagle okazuje się, że macie nie jedną, nie dwie, ale kilka par butów. Oczywiście to oznacza większy komfort, możliwość doboru obuwia zgodnie ze startem, ale także wydatki. O tym, jak rotować butami i nie zbankrutować, napiszę Wam innym razem.

Udanych zakupów!

 

Zapisz się do naszego newslettera

Komentarze

komentarzy