Jesienią i zimą mnóstwo biegaczy, którzy boją się zachorować, chowa się w klubach fitness, gdzie trenują w cieple i komforcie. Bieżnia nigdy nie zastąpi biegania na powietrzu! To nie tylko naturalne środowisko dla biegacza, lecz także na zewnątrz jest przyjemniej i po prostu zdrowiej. To bieganie pod gołym niebem buduje się i formę, i odporność. Ale mogę się przeziębić, ktoś powie. Otóż nieprawda! Choroby takie jak przeziębienie i grypa powodują wirusy, nie niska temperatura!


 
Teorii na temat przyczyn przeziębienia jest kilka – jedne mówią, że wychłodzone, gorzej ukrwione tkanki są podatniejsze na zarażenie. Niektórzy naukowcy twierdzą z kolei, że wzrost liczby przeziębień w okresie jesiennym i zimowym spowodowany jest przede wszystkim zwiększoną ilością czasu spędzanego w zamkniętych pomieszczeniach i blisko innych osób (od których możemy się zarazić).

 
Właściwie nic więcej nie trzeba by dodawać i mógłbym zakończyć wpis w tym miejscu, ale jednak należy coś wyjaśnić. To, czy zachorujecie, zależy od dwóch rzeczy. Po pierwsze, od wirusa, którym możecie zarazić się właściwie w każdych warunkach, niezależnie od pory roku, a po drugie, od Waszej odporności. Możecie zostać obdarowani wirusem, ale niekoniecznie zachorować. Wystarczy mieć lub (z)budować odporność oraz zadbać o to, by się nie przechłodzić, aby cieszyć się dobrym zdrowiem i nie pozbawiać się radości biegania przez cały rok. Dzisiaj podzielę się z Wami moimi sposobami na jesień za oknem. Działają!

 

1. Odpowiednia odzież

  • Ubierajcie się warstwowo, po dwie lub trzy. Bielizna termoaktywna lub termiczna, warstwa ciepła oraz warstwa chroniąca przed opadami atmosferycznymi i/lub wiatrem. Dzięki temu w każdej chwili możecie dostosować się do zmiennych warunków.
  • Trenujcie w odzieży technicznej, która jednocześnie izoluje, oddycha i nie zatrzymuje wilgoci. Pozwoli to utrzymać zarówno mięśnie jak i stawy w optymalnej temperaturze.
  • NIE trenujcie w rzeczach bawełnianych, gdyż te nasiąkają i zatrzymują wszelką wilgoć, a połączenie i zatrzymanie w bezpośrednim kontakcie ze skórą wilgoci i niskiej temperatury oraz wiatru to jest ostatnia rzecz, której chcecie.
  • NIE ubierajcie się za grubo.
  • NIE przegrzewajcie się.
  • NIE zakładajcie wilgotnych butów, NIE suszcie ich na kaloryferach, ani NIE wypychajcie ich gazetami.
Przeczytaj również  Morsowanie - dlaczego warto wchodzić do zimnej wody?

 

2. Nie rozgrzewajcie się w cieple!

  • Rozgrzewka tylko na zewnątrz, w środowisku i warunkach, w jakich faktycznie będziecie aktywni. Dzięki temu Wasz organizm już w trakcie rozgrzewki przystosuje się do panującej aury i odpowiednio zaprogramuje.
  • NIE rozgrzewajcie się w ciepłym pomieszczeniu, gdzie spocicie się szybciej, a wychodząc na zewnątrz, nagle wychłodzicie organizm.
  • NIE rozciągajcie się w chłodnych warunkach przed treningu i po nim.

 

3. Odporność a dieta

Co jeść i jakie mikroelementy uzupełniać? Dieta ma być bogata w te produkty, których naturalne właściwości wspierają budowanie odporności organizmu:

  • witaminę C,
  • miód,
  • czosnek,
  • cynamon,
  • pieprz cayenne
  • i wiele innych, o których więcej możecie przeczytać we wpisie dotyczącym przesilenia jesiennego.

 

4. Higiena

Choć na końcu, musimy poruszyć dość ważną kwestię – szeroko pojmowanej higieny naszej i naszego otoczenia. To jej zachowanie wpływa na ilość wirusów i bakterii w naszym otoczeniu.

  • Myjcie ręce, bo to one są doskonałym nośnikiem wszelkich drobnoustrojów.
  • Szczególnie dbajcie o czystość tych przedmiotów, które są najczęściej używane – klamki, czajnik do wody czy np. ścierki w kuchni lub pomieszczeniu socjalnym itd.
  • Unikajcie żywności (orzeszków, czipsów itp.) z otwartych naczyń ogólnodostępnych dla wszystkich oraz picia bezpośrednio ze wspólnej butelki.
  • NIE dotykajcie nieumytymi rękami błon śluzowych, czyli ust, oczu itd., ponieważ to właśnie tymi drogami wirusy podróżują najchętniej, a także jest to dla nich najszybsza i najskuteczniejsza forma dotarcia tam, gdzie chcą.
  • Jeśli już kogoś z Waszych bliskich dopadnie taka czy inna choroba, to pamiętajcie o izolacji ręczników i pościeli, a w szczególności poszewek poduszek oraz szczoteczek do zębów – ja po prostu je wyrzucam i zastępuję nowymi.

 
Na sam koniec warto wspomnieć o kilku bardzo ważnych aspektach biegania jesienią i zimą. Nie są one związane bezpośrednio z przeziębieniem, ale są równie ważne.

Przeczytaj również  Maraton w Paryżu - EPILOG. Odpowiada Kuba, pracownik GO Sport z Galerii Kazimierz

 

5. Odpowiednie miejsce i czas do biegania

  • Unikajmy miejsc śliskich: takich, które nawet po małym opadzie deszczu zamienią się w błotnistą ślizgawkę. Skręcona kostka wyłączy nas z treningów na dłuższy czas…
  • Gdy spadnie śnieg: wybierajmy miejsca ubite, będzie zdecydowanie łatwiej oraz śnieg nie nasypie się nam do butów!
  • Jesień i zima to czas, gdy wcześnie robi się ciemno. Aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo pamiętajmy o odblaskowych wstawkach na ubraniu. Dobrym pomysłem jest też użycie maleńkiej lampki rowerowej. Wtedy z pewnością będziemy widoczni.

 
Gdy na zewnątrz jest naprawdę źle – nie znaczy to oczywiście, że musimy paść na kanapę i czekać! Zima to też czas, gdy można delikatnie zwiększyć objętość treningu uzupełniającego na siłowni. Przeprośmy się ze sztangą!

 
Bieganie jesienią i zimą to budowanie zarówno odporności, jak i formy. Hartujemy się, a jednocześnie dbamy o wytrzymałość, która w sezonie letnim będzie odzwierciedleniem tego, co wypracujecie teraz. I do tego dochodzi jeszcze element psychologiczny. Jeśli przetrwacie bieganie w strugach deszczu, na chłodzie, z wiatrem prosto w twarz, po kostki lub kolana w śniegu i na dodatek często w egipskich ciemnościach, to nic nie będzie Wam straszne i nic Was nie zaskoczy. A i moc w nogach będzie.

Komentarze

komentarzy