Węglowodany to nasze podstawowe źródło energii i przede wszystkim jedyne źródło energii dla naszego mózgu. Ich brak w dłuższym czasie powoduje, że nasz organizm zaczyna zjadać własne mięśnie, ale także może doprowadzić do uszkodzenia wątroby i nerek. Niedostateczna ilość węglowodanów to również niedobór niektórych witamin i minerałów. To tylko kilka powodów, dla których nie wolno rezygnować z carbo, nawet jeśli chcemy ze względów zdrowotnych stracić na wadze. Nawet jeśli tłuszcze mogą okazać się bardziej efektywnym źródłem energii. Potrzebujemy węglowodanów.

Zmęczenie w sporcie może mieć różne przyczyny: brak snu, niewłaściwe odżywianie, słaba kondycja, niski potencjał fizjologiczny czy stres. Ze względu na negatywny przekaz medialny na temat węglowodanów wiele osób, a szczególnie sportowców amatorów niepotrzebnie ryzykuje i zmienia swoje nawyki żywieniowe, usuwając z diety zbędne węglowodany, czasem nawet radykalnie, przez co naraża się na ich niedobory w organizmie. W dłuższym czasie może to spowodować nie tylko uszczerbek na zdrowiu i kondycji psychofizycznej.

A wystarczy sięgnąć do wiedzy naukowej i zrozumieć zasady zaopatrywania organizmu w paliwo, mechanizmy procesów fizjologicznych i wspierać nasze ciało przed wysiłkiem, w jego trakcie i po nim dokładnie tak, jak ono tego potrzebuje.

 

1. Brak paliwa lub mało paliwa – źle.

Wielu sportowców wierzących w niskowęglowodanową i wysokobiałkową dietę przyjmuje podobną strategię treningową. W trakcie ćwiczeń nie dostarczają paliwa lub zapewniają go bardzo mało, myśląc, że dzięki temu spalą więcej kalorii i tłuszczu. Niestety, wszelkie zmiany uzyskane w tym czasie, a w szczególności utrata wagi są nietrwałe i zazwyczaj odwracalne. Sportowcy nie powinni unikać węglowodanów, ale raczej ułożyć dietę indywidualnie dostosowaną do ich potrzeb i dzięki temu uzyskać długotrwałe efekty.

 

2. Mit spalania tłuszczu.

Wielu sportowców amatorów unika węglowodanów, by nauczyć swoje ciało spalać tłuszcz jako główne źródło energii. Istnieje opinia, że spożywanie tzw. węgli i spalanie tłuszczu nie idą w parze. To mit. Warto pamiętać, że tłuszcz spala się w ogniu węglowodanów. Te nie tylko zapewniają pracującym mięśniom energię, lecz także biorą udział w procesach metabolicznych tłuszczów, a nawet są w nich niezbędne.

Przeczytaj również  Powiem Ci dziewczyno, dlaczego powinnaś pływać!

3. Słuchaj organizmu. Nie mody.

Rozmowy i wymiana opinii na temat diet to jeden z najpopularniejszych tematów rozmów kobiet i sportowców. Coraz częściej słyszę, jak na szczęście osoby zafascynowane wysokobiałkową i niskowęglowodanową dietą zmieniają ją, wprowadzając coraz więcej carbo do jadłospisu. Dlaczego? Ich organizmy domagają się węglowodanów i na szczęście słuchają oni swojego ciała.

 

4. Psychologiczny aspekt węglowodanów.

Węglowodany są potrzebne nie tylko ciału. Mózg wykorzystuje je do produkcji energii, która nie tylko daje Ci siłę do poruszania się, ale także Cię motywuje. Odpowiadają one także za dobre samopoczucie i nastrój. Nie bez powodu wiele osób sięga po słodycze, gdy chcą poprawić sobie humor. Ale to nie wszystko. Naukowcy odkryli, że starsze osoby mające kłopoty z pamięcią radzą sobie dużo lepiej już godzinę po spożyciu posiłku bogatego w węglowodany.

 

5. Warzywa nie są węglowodanami.

W dzisiejszym świecie, w którym królują diety wysokobiałkowe, wydaje się, że często mamy do czynienia z wielkim przekłamaniem dotyczącym warzyw. Dość często (za często) słyszę, gdy ktoś odżywiający się zdrowo mówi, że warzywa są jego węglowodanami. No cóż, okazuje się, że z samych warzyw nie dostarczymy naszemu organizmowi tyle węgli, ile potrzebuje. Oczywiście, zawierają ich pewne ilości, ale to tak, jakbyśmy twierdzili, że chleb jest doskonałym źródłem białka.

 

 

6. Ważna jest nie tylko zawartość talerza, lecz także to, kiedy ją spożyjemy.

Kiedy ładować akumulator sportowca? Zaczynamy po przebudzeniu, a potem co 2,5–3,5 godziny. Regularne (punktualne) spożywanie posiłków odgrywa ważną rolę w zbilansowaniu poziomów cukru, insuliny i serotoniny. Dzięki temu można osiągnąć wysoki i ustabilizowany poziom energetyczny przez cały dzień, ale także zredukować (a z czasem wyeliminować) chęć podjadania między posiłkami.

W dzisiejszych czasach w świecie zdrowego odżywiania i sportu węglowodany traktuje się jak zło konieczne. Coraz popularniejsze są diety niskowęglowodanowe z dużą zawartością białka i tłuszczów. Wśród amatorów uprawiających sporty wytrzymałościowe pomysł spalania tłuszczów zamiast węglowodanów zyskuje coraz większą popularność. Ale większość z nich kończy powrotem do zbilansowanego żywienia, gdyż prędzej czy później organizm zaczyna domagać się powrotu węglowodanów do codziennego jadłospisu.

Przeczytaj również  Open water, czyli nie samym basenem człowiek żyje

Właściwe uzupełnianie paliwa i ładowanie akumulatora jest kluczowe dla sportowca. Pozwala nie tylko ciężko trenować, lecz także lepiej się regenerować. Nie bój się węglowodanów. Bo jeśli uprawiasz sport rekreacyjnie lub amatorsko, to ich brak spowoduje, że zamiast brać udział w zawodach, będziesz bez sił i energii leżał na sofie.

Komentarze

komentarzy