Lato, słońce i plaża kojarzą nam się nierozerwalnie z wypoczynkiem, opalaniem, lodami, zamkami na piasku, a w ostatnich latach również z „parawaningiem”. Tak w dużym uproszczeniu wygląda sytuacja nad polskim morzem. Ale urlop to czas relaksu i odpoczynku. A człowiek najlepiej wypoczywa aktywnie. Nie wiedzieliście?

Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, to spójrzcie na dzieci. Nie leżą cały czas na piasku, nie przejmują się modą i innymi, a jedyne, co chcą robić, to bawić się, biegać, grać w piłkę, kąpać itd. Chcą się zmęczyć. Bierzmy więc przykład z dzieci i zastanówmy się, co my możemy robić na plaży. Oto moje propozycje aktywności, dzięki którym możemy czynnie spędzić czas nad morzem.

Siatkówka plażowa, czyli tak to się wszystko zaczęło

W siatkówkę na plaży grał prawie każdy. Może niekoniecznie piłką do siatkówki, może nie na boisku wyznaczonym taśmą, nie przez siatkę, ale dmuchaną piłkę plażową choć raz w życiu odbijał każdy. I to też jest siatkówka. Nie lubicie rzucać się na piach, by obronić piłkę? Naprawdę? Oj tam.

Lewandowski na plaży, czyli polskie Rio

Oczywiście nie chodzi o to, by ogrodzić boisko, stawiać bramki, rozgrywać mecze w pełnych składach itd. Chodzi o dobrą zabawę. Chłopcy – bez względu na to, czy mają 5, 15, czy 35 lat – lubią po prostu kiwać się, kopać do siebie, żonglować czy strzelać gole do wyimaginowanej bramki lub takiej z dwóch patyków. Są tacy, którzy twierdzą, że sprawność Brazylijczyków bierze się między innymi z tego, że najpierw uczą się radzić sobie na piasku.

Ringo, frisbee lub piłka, czyli każdy lubi rzucać

Ringo to gumowy obwarzanek, który lata świetności miał dawno temu. Frisbee to plastikowy latający talerz. Zarówno jednym, jak i drugim można rzucać. Rzucać i je łapać, czyli to, co tygrysy lubią najbardziej. I mniejsza o przepisy sportowe lub to, czym będziemy rzucać, bo równie dobrze możemy do tego wykorzystać piłkę tenisową lub piłkę z materiału i łapać ją pokrytą rzepem łapką (catchball). Chodzi o to, by dobrze się razem bawić. A przy okazji. Skoro już jesteście na plaży, to porzucajcie frisbee w wodzie. Nie ma nic bardziej zabawnego niż rzucenie się, by je złapać i mimowolne nurkowanie.

Przeczytaj również  Witaj szkoło, ale czy na pewno?

Bieganie, spacer, byle na bosaka

Bieganie po plaży, wzdłuż brzegu, po piasku miękkim, po twardym i mokrym. Nie ma żadnego znaczenia. Bieg po plaży nie jest łatwy, bardziej męczy, ale jest to nie tylko doskonały trening, lecz także doskonała terapia dla stóp. Wasze stopy będą Wam bardzo wdzięczne niezależnie od tego, czy będziecie biegać, czy spacerować. Nie biegacie? To może nordic walking? Jak najbardziej. Wyścigi na plaży? Bardzo proszę. Sztafety rodzinne? Jeszcze lepiej. Nieważne jak, ważne, że na bosaka, w ruchu i dobrym towarzystwie.

Zumba, fitness, taniec i takie tam

To raczej domena ośrodków i kurortów zagranicznych, ale i w Polsce coraz częściej zdarza się, że na plażach organizowane są różne aktywności. A jeśli nie są, to co Was powstrzymuje, by zrobić to samemu? Zebrać znajomych, dzieciaki i poruszać się w rytm muzyki. To przecież takie proste. Trochę ruchu na bosaka w rytm muzyki to nie tylko aktywność fizyczna, lecz przede wszystkim dobra zabawa.

Wakacje to czas rodziny, wypoczynku i zabawy. Ci, którzy nie chcą wyłącznie bezczynnie leżeć i oprócz opalania, czytania i rozmów lubią także bawić się na plaży, mają niemalże nieograniczone możliwości. Wszystko zależy od Waszej wyobraźni i chęci. Sport to pasja, a Wy żyjecie sportem. I wierzę, że za Waszym przykładem już niedługo z plaż zaczną znikać parawany na korzyść coraz większej liczby wspólnie bawiących się ludzi.

Komentarze

komentarzy