Nawigacja to umiejętność sprawnego przemieszczania się w terenie. Jest ona niemożliwa bez umiejętności czytania mapy i poprawnego posługiwania się kompasem. Pamiętacie z lekcji geografii, co to jest skala, czym są współrzędne geograficzne, wiecie jak orientuje się mapę lub umiecie wyznaczyć azymut?

Bieganie na orientację to połączenie biegania i nawigacji w terenie, ale sama nawigacja może okazać się bardzo przydatna nie tylko startującym w zawodach. Odbywają się także zawody na orientację w narciarstwie i kolarstwie. Ale umiejętności, które posiadają zawodnicy BnO, mogą przydać się każdemu turyście. Zapytaliśmy o to Mateusza Mioduszewskiego, doświadczonego biegacza.
 

Go Blog: Podobno do BnO trafiłeś przez przypadek, przygotowując się do maratonu, to prawda?

– Zgadza się. Kolega powiedział, że nie mam po co startować w maratonie, jeśli wcześniej nie spróbuję czegoś dłuższego niż 20–30-kilometrowe wybieganie po lesie. Ktoś znajomy polecił mi DyMnO czyli zawody na orientację na dystansie ok. 50 km. DyMnO to jedna z lepszych imprez wchodzących w skład Pucharu w Pieszych Maratonach na Orientację (PMnO). Pierwszy start był super, ale dopiero po jakichś dwóch latach wróciłem kolejny raz na podobne zawody i od tamtej pory nie wyobrażam sobie już lepszej formy aktywności fizycznej na świeżym powietrzu.
 

Bieganie na orientację. O ile biegać można wolniej lub szybciej, o tyle jednak nawigować trzeba bardzo dobrze, czyż nie?

– I tak, i nie. Znam przypadki superszybkich zawodników, którzy braki w sztuce czytania mapy spokojnie nadrabiają mocną łydką i wygrywają bez problemów z mistrzami nawigacji. Ale masz rację, że tylko połączenie mistrzostwa w obu tych dziedzinach daje stuprocentową pewność obiegania przeciwników. Ktoś szybki, doskonale orientujący się w terenie i rozumiejący mapę już po jednym spojrzeniu na nią kątem oka jest niczym Orient Men – mityczny superbohater ze świata komiksów.
 

W erze urządzeń elektronicznych wspomaganych systemami GPS wiele osób nie tylko nie potrafi posługiwać się mapami, ale w ogóle nie ma z nimi kontaktu. Czy czytanie map to już tylko sztuka dla sztuki?

– Dla większości ludzi na pewno tak. Ale na szczęście nie jest to martwa dziedzina i każdy prawdziwy turysta wie, że analogowa mapa to podstawa. Trening z mapą przez udział w biegach na orientację jest niczym doskonała szkoła prowadząca do osiągnięcia licencjatu, magisterki albo nawet i doktoratu w dziedzinie czytania map wszelakich.
 

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport – Nikola Bujak: moim największym sukcesem są wygrane Mistrzostwa Polski OSP

Jak orientować się w terenie, gdy wyczerpią się baterie?

– Z papierową mapą i kompasem sprawa jest banalna. Bez mapy i kompasu możemy ustalić kierunki na podstawie położenia słońca lub obserwując, po której stronie drzewa są omszałe. No właśnie, czy ktoś pamięta po której?
 

Czytanie map, posługiwanie się kompasem, rozpoznanie terenu naturalnego. W czym może to przydać się turyście?

– Na pewno jest to doskonała gimnastyka dla naszych szarych komórek. Mózg, mimo że nie jest mięśniem, to niećwiczony też zanika i staje się słaby niczym barszcz w przydrożnym barze. Umiejętność czytania mapy w epoce wszechobecnej elektroniki może wydawać się niepotrzebna, ale trzeba pamiętać, że w ekstremalnych warunkach papier i kompas nam się nie rozładują, a utopione i zmoczone też będą nadawały się do użytku. Komórka z wgranymi najbardziej aktualnymi mapami jak na razie jest urządzeniem bardziej zawodnym. Dodatkowo satysfakcja z samodzielnego rozkminienia swego położenia jest nieporównywalnie większa niż tępe podążanie za wskazówkami komputera.
 

Jak nawigować, gdy zgubimy się w lesie?

– Najlepiej podążać cały czas w jednym kierunku. O ile nie znajdujemy się w Puszczy Amazońskiej, na pewno dość szybko dotrzemy do jakiejś cywilizacji. Najgorsze, co możemy zrobić, to krążyć w kółko niczym Puchatek z Prosiaczkiem i Królikiem, gdy próbowali zgubić Tygryska. Każdy pamięta jak to się skończyło. Tygrysek był mistrzem nawigacji i po prostu nie był w stanie zgubić się w lesie. Zawsze wiedział gdzie jest i gdzie ma pobrykać, by trafić tam, gdzie dzieje się coś wartego uwagi.
 

Co dało Ci BnO i w jaki sposób zachęciłbyś innych do tej formy aktywności?

– BnO daje za niewielkie pieniądze możliwość poznania miejsc, w które normalnie nigdy byśmy się nie zapuścili. Kto przy zdrowych zmysłach zagłębiałby się na tereny zabagnione, zarośnięte, dzikie i ponure? Gdy wiemy jednak, że w tym miejscu jest punkt, który musimy znaleźć, nagle okazuje się, że tuż przy normalnej leśnej drodze mamy dziki teren nietknięty ludzką stopą. Jest to dla mnie niczym powrót do czasów młodości, gdy przedzieranie się przez krzaki, łażenie po drzewach, taplanie się w błocie było tym, co wyznaczało sens dobrej zabawy. Polecam każdemu. Nie trzeba biegać, można też spacerować. Takie dzikie spacery z mapą to nie to samo, co spacer po Łazienkach. Na pewno nie każdemu się spodoba, ale dla odważnych i młodych duchem jest to na pewno rzecz godna uwagi.
 

Przeczytaj również  Turystyka inaczej, czyli bieganie po górach - relacja z Regatta Ultra Trail Małopolska

Bardzo dziękuję i życzę powodzenia w kolejnych zawodach.

– Dziękuję.

 

Co warto wiedzieć o nawigacji w terenie?

Bieganie na orientację to dyscyplina sportowa, ale turystyka z mapą to nie tylko forma aktywności fizycznej, lecz także doskonała rozrywka dla całej rodziny czy grupy przyjaciół. Umiejętność nawigacji zarówno z mapą i kompasem, jak i bez nich może okazać się praktyczna dla każdego turysty.

Oprócz wywiadu postanowiliśmy zebrać dla Was kilka informacji praktycznych na temat nawigacji w terenie. Mogą się one przydać podczas wakacyjnych wędrówek. Czasem – nawet dla zabawy warto wyłączyć telefon i nawigację i sprawdzić swoje umiejętności z mapą!
 

Nawigacja – umiejętności praktyczne

Umiejętność pracy z mapą, to umiejętność:

  • zorientowania mapy,
  • określenie na mapie swojej lokalizacji,
  • bieżąca kontrola (porównanie) trasy na mapie z rzeczywistym otoczeniem

 

Zorientowanie mapy

To ustawienie mapy tak, by kierunki na niej zgadzały się z tymi w terenie. Mapę można zorientować za pomocą kompasu lub obiektów w terenie. Ustawiamy kompas , a mapę obracamy tak, by igła kompasu (północ) wskazywała jej górną krawędź (zwyczajowo północ jest na górze mapy, jeśli jest inaczej, odpowiednia strzałka będzie na niej naniesiona). Dla dokładnej orientacji należy jeszcze wziąć poprawkę na dewiację magnetyczną, zwaną również uchyleniem.

By określić pozycję na mapie potrzebujemy zorientowanej mapy. Nie zmieniając jej orientacji, stań przodem do obiektu. Oceń odległość od obiektu „na oko” i przenieś tę odległość na mapę. Znajdź na mapie oznaczenie obiektu.

Jeśli nie jesteśmy pewni swojej pozycji, to mapę należy zorientować przy użyciu kompasu. To najpewniejsza metoda, gdy znajdujesz się w terenie, który trudno zidentyfikować.

 

Odmierzanie odległości

Jeśli jesteśmy pewni, że mamy poprawnie zorientowaną mapę oraz wiemy, gdzie się znajdujemy, pomiaru odległości możemy dokonywać bezpośrednio z użyciem z mapy. Wiemy na przykład, że pokonaliśmy dystans od jednego znanego miejsca do kolejnego. Mierzymy odległość na mapie (miarką znajdującą się często na kompasie, lub mniej dokładnie – palcem, patykiem lub czymkolwiek co przyjdzie nam do głowy. Odległości wzdłuż elementów krzywoliniowych – wygodnie mierzy się nitką!) i przeliczamy tą długość odpowiednio według skali mapy.

Przeczytaj również  Open water, czyli nie samym basenem człowiek żyje

Jeśli nie wiemy dokładnie, gdzie się znajdujemy używamy kroków (lub dla ułatwienia parokroków: czyli dwa kroki to jedna jednostka miary). Warto wiedzieć, jaką mniej więcej długość ma nasz krok. Dzięki temu, podejmując próby znalezienia się w terenie będziemy w stanie w przybliżeniu ocenić pokonany dystans. Jeśli wiemy, że np. za kilometr w kierunku północnym powinniśmy natrafić na drogę a licząc kroki pokonaliśmy już 3 kilometry – coś jest nie tak!
 

Wybór trasy

Podczas wyboru trasy należy wziąć pod uwagę kilka aspektów:

  • Najszybsza? Może być tak, że nie jest to trasa najkrótsza.
  • Najmniej męcząca? Zwróć uwagę na liczbę podejść oraz ich przewyższenia, pogodę, miejsca postoju.
  • Najpewniejsza? Na mniejszych drogach na łatwiej zabłądzić. Natomiast będą one pewniejsze niż nawigowanie na azymut na wprost przez las.
  • Najbezpieczniej? Warto omijać miejsca niebezpieczne takie jak tereny podmokłe czy te, na których na przykład napotkamy stare sztolnie.
  • Najprzyjemniej? Droga z pięknymi widokami może być przyjemna, ale nie musi być łatwa. Może wymagać podejścia – na przykład na grzbiet górski.

 

Legenda (lub inaczej: objaśnienia):

Mapa – odwzorowanie rzeczywistego terenu w skali, czyli zwykle pomniejszeniu.

Skala mapy – cyfra, przez która trzeba pomnożyć każdą odległość zmierzoną na mapie w celu uzyskania dystansu reprezentowanego w terenie (1cm na mapie =  x cm dystansu w terenie)

Północ magnetyczna – kierunek bieguna północnego (wskazuje ją igła kompasu)

Północ geograficzna (północ rzeczywista) – fizyczny punkt, w którym krzyżują się wszystkie południki.

Azymut – kąt poziomy pomiędzy linią południka i linią wyznaczającą kierunek marszu.

Skala mapy – informacja o stopniu pomniejszenia mapy w stosunku do rzeczywistości. Mapa jest tym dokładniejsza, im ma większą skalę.

Kompas – mechaniczne lub cyfrowe urządzenie wskazujące północ magnetyczną.

Orientowanie mapy – ustawienie mapy zgodnie z kompasem i poprawką na zboczenie magnetyczne.

Komentarze

komentarzy