„Wakacje na dwóch kółkach” to nie tylko nazwa znanej audycji radiowej, która prawie od pół wieku towarzyszy miłośnikom rowerowych wypraw. To doskonały sposób na aktywne spędzenie urlopu. I nie mam na myśli zawiezienia rowerów w docelowe miejsce i przejażdżki na miejscu. Wakacje na dwóch kółkach to dla mnie takie, gdy rower jest naszym środkiem transportu i codziennie przemieszczamy się nim z miejsca na miejsce.


 
Wakacje na dwóch kółkach to wspaniała przygoda zarówno dla dorosłych, jak i rodzin z dziećmi. Wiek uczestników nie jest tak istotny, jak kondycja i zdolność fizyczna do takiego podróżowania. Do takich wakacji dobrze jest przygotować się wcześniej, ale jeśli ktoś na co dzień uprawia sport, to w większości przypadków jest to w zupełności wystarczające.

 

Planowanie trasy

Przed taką wyprawą powinniśmy określić punkty początku i końca dziennych etapów, wybrania ich pod kątem zarówno możliwości noclegowych i atrakcji, jak i dróg, którymi mamy zamiar się przemieszczać. Idealnie byłoby zaplanować jazdę drogami rowerowymi, ale tych jest w Polsce jeszcze stosunkowo mało. Wyznaczamy więc trasę drogami asfaltowymi mniej uczęszczanymi przez samochody, dzięki czemu będziemy poruszać się bardziej komfortowo, być może szybciej i będziemy mniej zmęczeni. Takie drogi często także prowadzą przez lasy, dzięki czemu w upalne dni można się schronić przed słońcem. Nie bójcie się przejechać kilka kilometrów więcej, jeśli trasa okaże się dużo przyjemniejsza. Ostatecznie wyjdzie to Wam na dobre. Warto również przygotować trasę alternatywną, gdyby z jakichś powodów okazało się, że zaplanowany dzienny kilometraż jest niemożliwy do zrealizowania.

 

Wybór roweru

Większość producentów oferuje modele turystyczne i wyprawowe, ale przystosowanie roweru trekkingowego lub górskiego do takiego wyjazdu nie powinno stanowić większego problemu. Rower powinien mieć sakwy (najlepiej wodoodporne), bo jazda kilkadziesiąt kilometrów dziennie, przez tydzień, dwa lub nawet dłużej z plecakiem na barkach to zły pomysł i zdecydowanie odradzam taki sposób podróżowania. Ponadto powinien być wyposażony w dzwonek, oświetlenie, odblaski, bidony i błotniki. Trzeba także zadbać o dobry stan opon – nie mogą być za szerokie (im szersza opona, tym więcej zużyjemy energii) – sprawne hamulce i układ napędowy, czyli łańcuch i przerzutki. Część czynności serwisowych możecie wykonać sami – zobacz 9 punktów, jak przygotować rower do sezonu. Alternatywnie warto wcześniej odwiedzić wyspecjalizowany serwis.

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport poszukiwany!

 

Ubezpieczenie i bezpieczeństwo

Przed wyjazdem należy wykupić polisę, która obejmuje zarówno ubezpieczenie samego roweru, jaki i bagażu. Pamiętajcie też, żeby zabrać apteczkę, kamizelki odblaskowe oraz oświetlenie wraz zapasem baterii wystarczającym na co najmniej kilka godzin. Zakładam, że podobnie jak ja, nie ruszacie się z domu bez kasku. Jeśli jest inaczej, to przemyślcie to raz jeszcze, bo od tego może zależeć Wasze zdrowie, a nawet życie.

 

Również z dziećmi

Na wakacje na dwóch kółkach można pojechać wraz z dziećmi. Sam nie zdecydowałbym się na taki wyjazd, gdyby pociecha miałaby podróżować w przyczepce. To dobre rozwiązanie na krótkie dystanse, jednodniowe wypady, ale nie na przynajmniej kilkudniowe wyjazdy przewidujące kilkadziesiąt kilometrów każdego dnia. Jeśli jednak nasze dziecko jest wysportowane i potrafi w naszej ocenie wytrzymać codzienne trudy wakacji na dwóch kółkach, to nie wiedzę przeszkód. Jednak należy uwzględnić to, że dziecko ma nieco inne potrzeby niż my, swój rytm dnia, o którym nie można całkowicie zapominać i nie jest ono tak wytrzymałe jak dorośli. Dlatego dzienny kilometraż trasy powinien być krótszy, niż gdybyśmy jechali sami. Trzeba też pamiętać, że podróżując z dzieckiem zabierzemy więcej rzeczy, którymi raczej nie obciążymy naszej pociechy.

 

W trasie

Jako pierwszy powinien jechać najbardziej doświadczony rowerzysta, który wyznacza trasę. Jeśli w grupie są dzieci, to osoba dorosła powinna zamykać grupę. Na drogach asfaltowych w przypadku ruchu kołowego osoba doświadczona powinna jechać ostatnia i zadbać o to, by kierowcy nie wyprzedzali naszej grupy, jeśli jedzie ktoś z naprzeciwka. Pamiętajcie o poruszaniu się blisko prawej krawędzi jazdy, ale nie za blisko. Tak, by między krawędzią drogi i Wami mógł zmieścić się pies.

 

Co zabrać

Oczywiście to kwestia indywidualna, ale im mniej rzeczy zabierzemy i im mniej będą one ważyć, tym łatwiej będzie nam podróżować. Starajmy się także w miarę równo rozłożyć ciężar wszystkich rzeczy między uczestników wyjazdu, uwzględniając indywidualne możliwości każdego z nich.
 
Oto lista rzeczy, które z pewnością zabiorę na taki wyjazd:

  • apteczka podróżna + folia NRC,
  • papier toaletowy, chusteczki higieniczne lub mała paczka mokrych chusteczek, żel antybakteryjny
  • rękawiczki rowerowe,
  • okulary przeciwsłoneczne,
  • buff, który możemy założyć pod kask, by ochronić się zarówno przed słońcem jak i chłodem,
  • oświetlenie + latarka czołówka,
  • telefon + powerbank,
  • kurtka przeciwdeszczowa i odzież przeciwwiatrowa (softshell), bielizna i odzież techniczna,
  • ręcznik szybkoschnący,
  • multitool rowerowy, zapasowe dętki, łyżki do opon,
  • na dłuższe wycieczki lepiej zaopatrzyć się w klasyczną pompkę – nabój ze sprężonym powietrzem jest niestety jednorazowy, więc gdy złapiemy gumę kilkukrotnie – możemy potrzebować pomocy z zewnątrz,
  • przejściówki odpowiednie do wentyli w naszych rowerach – do pompki i kompresora,
  • nóż składany,
  • zapięcie (zabezpieczenie) do rowerów,
  • trytki (plastikowe opaski zaciskowe) i srebrna taśma – taki zestaw potrafi uratować nas w wielu sytuacjach,
  • karimata lub mata samopompująca, śpiwory oraz kompaktowy namiot,
  • batony energetyczne.
Przeczytaj również  O czym warto pamiętać przed początkiem roku szkolnego

 
Wakacje na dwóch kółkach to wspaniała przygoda niezależnie od tego, czy będą trwać tydzień, czy dwa miesiące. Jedyne, co determinuje ich długość i zasięg, to nasze możliwości fizyczne i wolny czas. Skoro już mowa o czasie, to pamiętajcie, że im więcej go przeznaczycie na planowanie i przygotowanie, tym mniej niemiłych niespodzianek spotka Was po drodze. Warto też pamiętać o zasadach kulturalnego poruszania się rowerem, czyli rowerowym savoir-vivre!

 
Szerokiej drogi!

Komentarze

komentarzy