Początki wakeboardingu datuje się na połowę lat 80., ale dyscyplina ta dość długo ewoluowała i właściwie dopiero późne lata 90. to początek największego wakeboomu. W Polsce wakeparki cieszą się coraz większą popularnością, ale okazuje się, że nie wszyscy wiedzą, co to jest. Udało mi się namówić na kilka minut rozmowy ośmiokrotną mistrzynię Polski w wakeboardzie, zdobywczynię Pucharu Polski, zwyciężczynię cyklu zawodów Grand Prix ‒ Wake GP za motorówką oraz ósmą zawodniczkę mistrzostw Europy. Kto to taki? Panie i panowie, Emilia Łopińska.


Emilia to także mistrzyni Polski i trzecia zawodniczka Klubowego Pucharu Europy w łyżwiarstwie figurowym, najlepsza zawodniczka mistrzostw Polski w hokeju na lodzie kobiet, a obecnie uczestniczka prestiżowych zawodów Red Bull Crashed Ice w konkurencji Ice Cross Downhill, 22. zawodniczka światowego rankingu. Uprawia narciarstwo zjazdowe i biegowe, snowboard, windsurfing, kitesurfing, wspinaczkę, jeździ na rolkach i konno. Jest dyplomowanym instruktorem gimnastyki, akrobatyki, snowboardu i łyżwiarstwa figurowego. Występowała również w wielu rewiach na lodzie w kraju i zagranicą.
 

GO SPORT: Dzień dobry! Tak patrzę na Twoją datę urodzenia i zastanawiam się, kiedy Ty to wszystko zrobiłaś?

– Emilia Łopińska: Na łyżwach jeżdżę od trzeciego roku życia. W wieku sześciu lat trafiłam do klubu łyżwiarstwa figurowego, w którym trenowałam 12 lat. Po zakończeniu kariery łyżwiarskiej rozpoczęłam treningi wakeboardowe. W grudniu spróbowałam ice crossu (ekstremalne zjazdy po torze lodowym w stroju hokejowym).
 

Zazwyczaj pytam, czy sport to Twoja pasja, życie, czy coś innego, ale w Twoim przypadku to tak jakby zapytać czy słońce grzeje…

– Sport odgrywa w moim życiu bardzo ważną rolę. Od najmłodszych lat próbuję każdej możliwej dyscypliny. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła siedzieć i nie podejmować żadnej aktywności fizycznej.
 


 

Co to jest wakeboard?

– To sport, który polega na płynięciu na desce za specjalnym wyciągiem lub motorówką, która robi falę.
 

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport – Nikola Bujak: Testy Scrapper

Emilio, jesteśmy na półmetku wakacji w naszym kraju, ale entuzjaści sportów wodnych cieszą się wakacjami nieco dłużej niż uczniowie. Co najwyżej zmieniacie tylko akweny, prawda?

– W Polsce wakeboard można trenować od kwietnia nawet do października, w zależności od warunków pogodowych. Pozostałe miesiące zapaleńcy mogą spędzić w Turcji, Egipcie, na Filipinach czy w Tajlandii, gdzie znajdują się najlepsze wyciągi.
 

No dobrze, a jak zacząć? Trzeba mieć jakieś predyspozycje? W jakim wieku można przymierzyć się do deski?

– W przypadku rekreacyjnego pływania nie trzeba mieć specjalnych predyspozycji. Jest to sport dość łatwy. Nawet pięcio‒sześcioletnie dzieci mogą zacząć przygodę z deską. Jeśli natomiast chodzi o wyczynowe uprawianie wakeboardingu, sprawa wygląda inaczej. Zawodnicy muszą być bardzo sprawni, ponieważ wymaga się od nich robienia skomplikowanych skoków i figur na wodzie.
 

Czy to jest drogi sport?

– Wyczynowy sport jest drogi. Wyjazdy na treningi, zawody, sprzęt ‒ to wszystko sprawia, że koszty są znaczne. Rekreacyjne pływanie to kwoty podobne do tych w narciarstwie czy snowboardzie. Sprzęt jest coraz łatwiej dostępny, a miejsc do pływania jest wiele. Mówię o pływaniu na wyciągu, bo 15‒30 minut za motorówką to koszt 100‒200 zł.
 

Snowboard i wakeboard ‒ czy tu jest jakieś przełożenie w jedną lub drugą stronę?

– Ustawienie ciała jest takie samo, reszta natomiast się różni. Na pewno jednak jeśli ktoś jeździ na snowboardzie i spróbuje wakeboardu, będzie miał prościej niż osoba, która nigdy tego nie robiła.
 

Co daje wakeboard?

– Wiele przyjemności, możliwość aktywnego wypoczynku nad wodą, samorozwój czy pokonywanie własnych barier.
 

Co dał Tobie? Tak na co dzień?

– Myślę, że dał mi wiele niezapomnianych chwil spędzonych na wyjazdach treningowych lub zawodach. Poznałam ciekawych ludzi, zyskałam wiarę we własne możliwości i przekonanie, że zawsze trzeba walczyć do końca, aby osiągnąć sukces i wszystko jest możliwe.
 

Przeczytaj również  #AmbasadorGOSport - Bartosz Brusiło: Do negatywnych czynników w rywalizacji dzieci dochodzi także presja rodziców

Bardzo dziękuję i mam nadzieję, że to nie jest nasza ostatnia rozmowa.

– Bardzo dziękuję!
  

Wakeboarding to relatywnie nowy sport i, co ważniejsze, jest on dostępny dla wszystkich. Naukę pływania można rozpocząć już w wieku ośmiu‒dziewięciu lat, a potrzebne są jedynie chęci. Co więcej, nie trzeba umieć pływać, ale należy poinformować o tym instruktora. Jest to także sport bezpieczny dla początkujących, wystarczy przeciętny poziom sprawności, a podstawowe szkolenie trwa od 15 do 60 min. To połączenie surfingu, nart wodnych i snowboardu jest doskonałą propozycją na aktywny wypoczynek nad wodą dla całej rodziny.

Komentarze

komentarzy